Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zima. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zima. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 listopada 2014

Stek w kąpieli maślanej

Jeśli jesteś na diecie - natychmiast przestań czytać ten post! ;) Jeśli nie znajdujesz żadnych przeciwwskazań, zabieram Cię dziś w podróż do raju umami. Bardzo lubię steki z antrykotu, bo są idealnie poprzerastane cienkimi niteczkami tłuszczu, dzięki którym mięso jest miękkie i soczyste. Po usmażeniu czy grillowaniu mięso powinno nabrać ciepła w piekarniku, tym razem jednak zamiast wkładać do pieca, zafundujemy mu ciepłą maślaną kąpiel. Efekt naprawdę wart grzechu! Mięso nie nasiąka tłuszczem, ale nabiera wspaniałego maślanego posmaku, z wyraźną nutą sosu sojowego. Pozostaje przy tym niesamowicie soczyste i delikatne.

Składniki:

  • steki z antrykotu, po jednym na głowę
  • kostka masła
  • szalotka
  • sos sojowy
  • świeży tymianek
  • 2 ząbki czosnku
  • pieprz czarny



Zacznijmy od podstaw. Stek, to porządny kawał mięcha, nie kroimy więc wołowiny w cienkie plastry, jak na schabowy. Każdy kawałek powinien być grubości PRZYNAJMNIEJ dwóch palców. Mięso oprószamy czarnym pieprzem, najlepiej świeżo zmielonym, i wrzucamy na bardzo mocno rozgrzaną patelnię. Antrykot jest fajnie poprzerastany tłuszczykiem, który szybko zacznie się wytapiać, także nie potrzebuje dodatkowego na patelni. Jeśli macie ochotę, możecie przed smażeniem delikatnie "maznąć" go oliwą z oliwek. Jeśli mamcie taką możliwość smażąc steki starajcie się mieć na patelni tyle samo pustego miejsca, ile zajmuje mięso. Wtedy obracając je na drugą stroną kładziemy je na świeżą, mocno rozgrzaną powierzchnię - w miejscu, w którym przed chwilą leżał stek, oddała mu część swojego ciepła.

sobota, 4 stycznia 2014

Pieczone kasztany

Zacznę od rzeczy dla większości oczywistej - mowa o specjalnej, jadalnej odmianie kasztanów. Te tak popularne w polskich parkasz kasztany są NIEJADALNE! Odmian jadalnych natomiast jest kilka. Wywodzą się w krajów śródziemnomorskich, a do dalszych zakątków Europy przywędrowały wraz ze starożytnymi Rzymianami. W czasach głodu, czy długich ostrych zim w terenach górskich, były podstawą pożywienia. Dziś są popularną jesienno - zimową przekąską, a u nas wciąż raczej ciekawostką kulinarną. A szkoda, bo kasztany jadalne są niesamowicie zdrowe - zawierają mnóstwo minerałów, tyle samo witaminy C co cytryna, sporo błonnika, i - co dla niektórych kluczowe - są bezglutenowe! Można je nie tylko piec, czy prażyć - świetnie smakują jako pure, duszone w gulaszach, a osobom bezglutenowym poleca się kasztanową mąkę.
Ja kasztanów po raz pierwszy próbowałam w Poznaniu - sprzedawał je chłopaczek prowadzący klimatyczny, rowerowy stragan. Rożek ciepłych kasztanów wspaniale rozgrzewa zmarznięte dłonie, a ich smak poprawia humor nawet w najmroźniejszy dzień zimy.


środa, 27 lutego 2013

Sardynkowe spaghetti i mój Kulinarny Portret

Jakiś czas temu odezwał się do mnie Wojtek Oksztol, fotograf i filmmaker, i opowiedział o swoim projekcie. Postanowił zafundować blogerom z Podlasia Kulinarne Portrety - krótkie filmiki pokazujące ich, ich blogi, to jak gotują i pracują nad swoimi postami. Jak każda mała księżniczka (ech, jak bardzo żałowałam w dzieciństwie, że nie mam na imię Sara) poczułam się mile połechtana propozycją nakręcenia filmiku o mnie, ze mną w roli głównej ;) Upudrowałam więc nosek, wymalowałam paznokcie na "hollywoodzką wiśnię", ogarnęłam jakiś przepis i do dzieła! A dzieło owo macie poniżej. Kulinarny Portret Na Cztery Widelce, i przepis na wspaniałe spaghetti z sardynkami z przepisu Gordona - szybka, pyszna, idealna wręcz przekąska do tak wciągającego seansu ;) 

Mój Kulinarny Portret


 Spaghetti z Sardynkami Gordona Ramsay'a


Składniki (2 - 3 osoby):
  • 1/2 opakowania spaghetti (lub odrobinę mniej)
  • puszka sardynek w oleju
  • garść rukoli
  • łyżka świeżego oregano
  • sucha bułka
  • oliwa z oliwek
  • 6 ząbków czosnku
  • 1 - 2 papryczki chili
  • sól i pieprz


Przygotowanie tego dania jest prostsze, niż dziecinnie proste. Siekamy drobno 5 ząbków czosnku, wrzucamy je na 30 sekund na 4 łyżki oliwy z oliwek, i po tym czasie dodajemy bułkę tartą zrobioną z naszej suchej kajzerki - można ją potarkować lub posiekać. Kiedy się zrumieni, naszą czosnkową posypkę przekładamy na kawałek ręcznika papierowego i odstawiamy do ostygnięcia. Sos do makarony zaczynamy przygotowywać w momencie, kiedy woda na makaron się zagotuje. Makaron więc ląduje w garnku, a na patelni, na oleju odlanym z puszki sardynek - posiekany pozostały czosnek i papryczka chili (bez pestek) - jeśli lubimy pikantne jedzonko dodajemy dwie papryczki. Podsmażamy około 2 minut i dodajemy sardynki.

wtorek, 26 lutego 2013

Kapuśniak na żeberkach

Nic tak przyjemnie nie rozgrzewa i sycie w zimne, mokre dni! Kapuśniak jest zdecydowanie w czołówce zarówno moich ulubionych dań z kapusty, jak i w rankingu moich ulubionych zup. Pyszna, sycąca, o wspaniałym, intensywnie kwaśnym smaku. I te rozpływające się w ustach mięsko, które samo odchodzi od kości. Do tego tak rozgrzewa, że gdy tylko przychodzi mróz lub plucha po nocach zaczyna śnić mi się właśnie kwaśnica ;)

Składniki:

  • minimum 1/2 kg kapusty kiszonej (ja daję ciut więcej)
  • pasek chudych żeberek
  • surowy boczek i zwyczajna kiełbasa - razem 150g 
  • średenia cebula
  • kawałek selera
  • 2 marchewki
  • pietruszka
  • 4 ziemniaki
  • łyżka kminku
  • majeranek
  • 3 liście laurowe
  • kilka ziaren pieprzu i ziela angielskiego
  • sól





W garnku lądują pokrojone w paski  żeberka, seler, obrana, pokrojona w grube plastry pietruszka i potarkowane marchewki. Dodajemy ziarna pieprzu i ziela angielskiego, liść laurowy oraz płaską łyżkę kminku (jeśli nie przepadacie za kminkiem, tylko łyżeczkę) i całość zalewamy 2 litrami zimnej wody. Kiedy ziemniaki będą już miękkie dodajemy szczyptę majeranku oraz posiekane i podsmażone na patelni: boczek, kiełbasę i cebulę.

poniedziałek, 25 lutego 2013

Granat z burakiem - Kulinarna Para Roku

Jak się okazuje to połączenie idealne. Smaki tak do siebie pasujące, że właściwie buraki powinny rosnąć obok granatów - na tym samym drzewie! Wiem, że to zabrzmi banalnie, ale MUSICIE spróbować tej izraelskiej sałatki! Zawładnęła moim podniebieniem. Nie tylko zaskoczyła swoim smakiem, ma też genialną teksturę. I ten sos...Burak i granat to moja Kulinarna Para Roku!

Składniki:
  • 2 dorodne granaty
  • 3 średniej wielkości buraki
  • sok z 1/2 cytryny
  • 3 - 4 łyżki oliwy z oliwek
  • kolendra 
  • sól i pieprz





Umyte buraczki gotujemy - ważne aby nie były rozgotowane! Studzimy je, obieramy i kroimy w kostkę. Nie musi być równa, ale nie może być za duża. Takie kwadraciki o boku około 1,5 cm. Do pokrojonych buraczków dodajemy 2 łyżki posiekanych niechlujnie listków kolendry i nasiona z jednego granatu. Powinno wyjść około szklanki. Czas na obłędny sos: do miski z naszymi składnikami wlewamy 2 łyżki soku z cytryny, 3 łyżki oliwy z oliwek i wciskamy sok z 1/2 pozostałego granatu. Doprawiamy solą i świeżo zielonym czarnym pieprzem.

piątek, 15 lutego 2013

Smak lata

Bo przychodzą takie dni, zazwyczaj w środku zimy, kiedy ochota na maliny czy truskawki doprowadza do szału. W takich momentach sięgam po mrożonki...co roku postanawiam zrobić swoje, i jakoś nigdy nie wychodzi. Dziś mam dla Was deser z mrożonych malin i truskawek marki d'aucy. Podzielę się z Wami szczerą opinią o tych owocach...jestem bardzo zaskoczona, pozytywnie zaskoczona! W paczkach nie ma lodu, są same owoce, i to bardzo dorodne owoce. A po rozmrożeniu nie wyciekła z nich woda a odrobina pysznego, owocowego soku. Szczerze mogę je polecić. A dziś zapraszam Was na prosty deser - dla wszystkich stęsknionych za słonecznymi popołudniami ;)

Zapraszam też do udziału w konkursie, który ogłosiłam kilka dni temu! Zadanie jest proste, a nagrody naprawdę świetne! Do tej pory zasypywaliście mnie deserami - może ktoś pokusi się o danie główne?

Składniki (6 porcji):








Na początku oczywiście rozmrażamy owoce. Kiedy są gotowe do użycia, blendujemy je w oddzielnych naczyniach, by uzyskać mus truskawkowy i mus malinowy. Obieramy i siekamy kiwi, i je również zmieniamy w mus za pomocą blendera. Serek mascarpone mieszamy dokładnie z cukrem pudrem i sokiem z pomarańczy.

czwartek, 14 lutego 2013

Dyniowy gulasz z wołowiny

Kobiety (oczywiście nie tylko kobiety) już tak mają, że czasami, na przekór porze dnia czy roku, najdzie je na coś ochota. Raz na gałkę lodów truskawkowych z ulubionej lodziarni w środku nocy, raz na duszoną wołowinę z dynią w środku zimy, kiedy dyni jak na lekarstwo. Na szczęście problemy sprzed kilkudziesięciu lat, nie są już aktualne - mamy w domu zamrażarki, w których możemy kamuflować i ukochane lody, i mrożonki z dynią. Ja do swojego gulaszu wrzuciłam paczkę Fit Mix dyniowy d'aucy.  Choć w opakowaniu, oprócz dyni, są też inne warzywa, do wołowiny pasuje świetnie. Gulasz jest sycący i wspaniale rozgrzewa. Można go podać z kremowym pure lub po prostu z bagietką. Ja polecam bagietkę - można nią później "wylizać" talerz ;)

Składniki (4-5 osób):

  • 500g wołowiny
  • 100g surowego boczku
  • 2 marchewki
  • pietruszka - korzeń i natka
  • 2 duże cebule
  • Fit Mix dyniowy d'aucy (w sezonie 200g miąższu dyni)
  • szklanka czerwonego, wytrawnego wina
  • szklanka przecieru pomidorowego
  • szklanka bulionu wołowego
  • 3 ząbki czosnku
  • łyżka masła
  • 1 papryczka chili
  • słodka i ostra papryka
  • sól i pieprz







Na czystej, dobrze rozgrzanej patelni podsmażamy pokrojony w słupki boczek, który wrzucamy później do brytfanki. Na tłuszczu, który się wytopił obsmażamy kolejno pokrojoną w 1,5 cm kostkę  wołowinę (małymi partiami), pokrojone w plastry marchew pietruszkę, i na koniec posiekane w piórka cebule. Wszystkie składniki mieszamy w brytfance z naszą dyniową mieszanką d'aucy, i zalewamy sosem z wymieszanego wina, przecieru pomidorowego i bulionu. Dodajemy posiekany czosnek, łyżkę ostrej, oraz łyżkę słodkiej papryki. Doprawiamy solą, świeżo zmielonym pieprzem i, w zależności od upodobań całą lub 1/2 posiekanej (bez pestek) papryczki chili.

środa, 13 lutego 2013

I Mistrzostwa Podlasia w Grzaniu Wina!

A właściwie to post będzie o I Supraskich Spotkaniach ze Śniegiem. O samym Supraślu pisałam już kilka razy - to najpiękniejszy zakątek na ziemi! Uzdrowisko położone w sercu puszczy, na styku wielu kultur, w zasięgu wpływów wielu mniejszości narodowych i religijnych. Ale oprócz tego, że miasteczko jest piękne i tak różnorodne, ma kilka stowarzyszeń  założonych przez niesamowitych ludzi. Ludzi, którzy mają potrzebę działania, tworzenia czegoś dla swojej społeczności. Dzięki nim do kilku tysięcznego Supraśla na koncerty przyjeżdżają gwiazdy, na występy najlepsze teatry, a kiedy organizujemy jakiś festiwal - tysiące ludzi z zewnątrz.



wtorek, 12 lutego 2013

Walentynkowe Red Velvet Cupcakes

Red Velvet Cake, to chyba najpopularniejsze ciasto Ameryki. Zamawia się je na wszelkiego rodzaju uroczystości. I trudno im się dziwić - niezbyt słodki, wilgotny biszkopt o niesamowitym czerwonym kolorze przełożony wspaniałym kremem to połączenie idealne! Ale, że z tortami jest sporo zachodu mam dziś dla Was Red Velvet w formie miniaturowej. Małe czerwone babeczki z kremem mascarpone nie tracą nic z oryginalnego smaku, a zyskują sporo uroku. Z wierzchu mają przyjemnie chrupiącą, cienką skorupkę, która skrywa miękki i wilgotny środek. I oczywiście robi się je dużo szybciej ;)

Składniki (24 babeczki):

  • 200g masła
  • 3/4 szklanki cukru
  • 4 jajka
  • szklanka maślanki
  • 2 i 1/2 szklanki mąki
  • łyżka kakao
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1/2 łyżeczki soli
  • łyżeczka barwnika spożywczego czerwonego w proszku
  • łyżka cukru waniliowego
  • laska wanilii
  • 1/2 szklanki śmietanki 36%
  • opakowanie serka mascarpone
  • 2 łyżki cukru pudru



Miękkie masło ucieramy z cukrem, Kiedy uzyskamy gładką masę, dodajemy kolejno jajka, cały czas ucierając. Później małymi porcjami dodajemy maślankę. W drugiej misce mieszamy wszystkie sypkie składniki, i małymi porcjami dodajemy powstałą mieszankę do składników mokrych. Cały czas ucieramy, aby nie powstały grudki. Kiedy wszystkie składniki połączą się w gładką, jednolitą masę, dodajemy nasiona z laski wanilii i wszystko jeszcze raz mieszamy.

piątek, 8 lutego 2013

Zapiekany fenkuł z parmezanem

Jeśli coś jest zapiekane pod parmezanowym sosem, uwielbiam to bez względu na wszystko! Tak zasada sprawdza się również w przypadku fenkułu, czyli kopru włoskiego. Po upieczeniu jest chrupiący i delikatny, a jego anyżkowy posmak idealnie pasuje do słonawej, parmezanowej skorupki. Jeśli nie znacie smaku fenkułu, to najlepsza okazja, by go spróbować.

Składniki:

  • 2 - 3 kopry włoskie
  • 120g parmezanu
  • szklanka śmietanki 36%
  • 2 żółtka
  • łyzka masła + do wysmarowania formy
  • 3 łyżki bułki tartej
  • 2 ząbki czosnku
  • sól i pieprz




Usuwamy łodyżki fenkułów, i wrzucamy je do wrzącej wody na 10 minutek. Po tym czasie wyjmujemy je, odrobinę ostudzamy i rozcinamy na połówki, lub ćwiartki, które układamy w wysmarowanym masłem naczyniu żaroodpornym. Przygotowujemy nasz sos. Śmietankę mieszamy z żółtkami i bułką tartą, ścieramy około 90 g parmezanu i dodajemy drobniutko posiekany czosnek. Całość doprawiamy pieprzem i solą - ostrożnie z solą, bo parmezan jest bardzo słony.

środa, 6 lutego 2013

Schab naszpikowany jabłkami

Schab z jabłkami i majerankiem mieści się w TOP 10 klasycznych polskich pieczeni. I nic dziwnego, bo te smaki tworzą idealne połączenie, a pieczone jabłko jakby powstało po to, by spocząć na talerzu obok  kruchutkiego schabu ;) Wczoraj była odświeżona wersja ziemniaka codziennego, dziś mam dla Was właśnie schab z jabłkami w nowej odsłonie. Znany, wspaniały smak, nowy, genialny wygląd!

Składniki:

  • schab bez kości (ponad kilogram, około 10 kotletów)
  • 5 sporych, twardych jabłek
  • 2 łyżki majeranku
  • 5 ząbków czosnku
  • sól i pieprz
  • 50 ml wytrawnego wina
  • 50 ml warzywnego bulionu
  • kilka wiórków masła
  • łyżka oleju





Mięso dokładnie myjemy i osuszamy papierowym ręcznikiem. Nacieramy je sporą ilością soli, czarnym pieprzem, majerankiem i posiekanym czosnkiem. Skrapiamy je łyżka oleju i zakryte folią wstawiamy na noc do lodówki (minimum 12 godzin, in dłużej tym lepiej). Przed pieczeniem wyjmujemy mięso z lodówki, i nacinamy je, tak jakbyśmy kroili kotlety, ale nie przecinając do końca. Zostawiamy wspólny, łączący je spód. W nacięcia wkładamy plastry jabłek, i całość delikatnie oplatamy sznurkiem, aby nasza pieczeń się nie rozłaziła. Wkładamy ją do brytfanki lub naczynia żaroodpornego z pokrywką. Obok pieczeni układamy ćwiartki pozostałych jabłek, posypane majerankiem.

wtorek, 5 lutego 2013

Faszerowane parmezanowe ziemniaki z Kotányi

Wspaniały sposób na urozmaicenie szarego, zwyczajnego ziemniaka codziennego. Chrupiąca otoczka skrywa kremowy, aksamitny środek o wyraźnym smaku ostrego parmezanu. Wspaniale pasują do wszelkiego rodzaju mięs, ale spokojnie mogą wystąpić solo, jako przekąska. I jak się prezentują! ;)

Składniki:

  • 4 - 5 dużych ziemniaków
  • 3/4 szklanki śmietanki kremówki 30% lub 36%
  • 100g parmezanu
  • młynek czosnkowy Kotányi
  • sól i grubo zmielony pieprz







Ziemniaki dokładnie myjemy uważając, by nie uszkodzić skórki. Wrzucamy je do garnka z dużą ilością nieosolonej wody i gotujemy przez pół godziny - w środku muszą być miękkie, ale nie można ich rozgotować! Po ugotowaniu ziemniaki dokładnie studzimy. Rozkrajamy je na dwie łódeczki i łyżką wykrajamy środek, zostawiając przy skórce kilka milimetrów miąższu. Ziemniaczane środki lądują w misce ze śmietanką i startym parmezanem. Musimy uzyskać gładką, kremową masę, więc wszystko dokładnie blendujemy.

czwartek, 31 stycznia 2013

Bardzo prosta zapiekanka

W sklepach pojawiła się nowy produkt marki d'aucy - warzywa do zapiekania z makaronem lub z ziemniakami. Ja miałam okazję wypróbować tę z ziemniakami. Na opakowaniu jest kilka propozycji podania, a w środku mieszanka przypraw z majerankiem.  Ja dodałam do gotowego zestawu boczek, cebulę i pieczarki, i oczywiście doprawiłam po swojemu ;) Wyszło bardzo przyjemnie, taki szybki i smaczny obiad dla zabieganych. Jedyny drobny mankament, to odrobinę zbyt grubo pokrojona marchewka. Ale wystarczy zostawić zapiekankę 5 minut dłużej w piekarniku, i wszystko jest upieczone jak być powinno.

Składniki (6 porcji)

  • warzywa do zapiekania z ziemniakami d'aucy
  • 200g surowego boczku
  • duża cebula
  • 200g pieczarek
  • duża śmietana 18%
  • jajko
  • odrobina masła
  • 200g startej mozzarelli
  • 3 ząbki czosnku
  • majeranek
  • sol i pieprz



Na patelni podsmażamy lekko boczek, cebulę i pieczarki. Wrzucamy je do naczynia żaroodpornego razem z warzywami do zapiekania z ziemniakami d'aucy. Całość doprawiamy solą, pieprzem i sporą ilością majeranku. Śmietanę mieszamy z jajkiem, posiekanym czosnkiem i 150g potarkowanej mozzarelli. Tą mieszanką zalewamy warzywa z boczkiem, a wierzch posypujemy pozostałym serem. Na wierzchu układamy kilka wiórków masła. Wstawiamy na 20 minut do piekarnika rozgrzanego do 190 stopni.

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Na cztery widelce, akademickie melancholie i poduchy

Czas na relację z wczorajszego spotkania Klubu Kolacyjnego Na Cztery Widelce. Na wstępie proszę o wyrozumiałość w temacie zdjęć - za gotowanie zabrałam się ciut za późno i zabrakło mi czasu i dobrego światła. Tym razem przy krakowskim "stole" towarzyszyły mi przyjaciółki z początków mojej kariery uniwersyteckiej. A że ostatnio jedna dorobiła się partnera, a druga nawet męża, wybór osób towarzyszących był więcej niż oczywisty ;) I choć zabrakło stołu, a kieliszki przyjechały aż z drugiego końca miasta, wieczór był cudowny - tak to już jest kiedy spotkają się pokrewne dusze. Aromatyczne dania kuchni izraelskiej wszystkim smakowały, tematów do rozmów nie zabrakłoby nam chyba przez tydzień...był nawet pokaz ogni, niestety nie sztucznych, ale o tym później.

Fot. Krótki poradnik jak ogarnąć życie

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Nicea z krewetkami

Mój pomysł na "odmienienie" mieszanki warzyw na patelnię. To prosty, szybki i zdrowy lunch. Warzywa, które są w paczce warzyw na patelnię d'aucy "Nicea" super komponują się z soczystymi krewetkami oraz sosem sojowym. Zwłaszcza z chrupiącym kalafiorem romanesco. A jeśli ktoś nie ma ochoty na przedzieranie się przez zaspy, by kupić krewetki zawsze może zostać przy opcji podstawowej i przyprawach, które proponuje producent. ;)


Składniki (4 porcje):

  • opakowanie warzyw na patelnię Nicea firmy d'aucy
  • 250g krewetek black tiger
  • łyżka masła
  • łyżka oliwy z oliwek
  • 3 łyżki sosu sojowego
  • 3 ząbki czosnku
  • grubo mielony pieprz





Na rozgrzane masło z oliwą wrzucamy krewetki i posiekany drobno czosnek. Po dwóch minutkach dodajemy sos sojowy. Po kolejnych trzech minutach wrzucamy warzywa na patelnię Nicea i przyprawiamy wszystko grubo zmielonym pieprzem. Całość smażymy przez pięć minut. Podajemy z bagietką lub z ugotowanym ryżem.

piątek, 11 stycznia 2013

Kremowa zupa z pieczonej papryki

Z zupami to już tak jest, że bardzo szybko i prosto, można przygotować coś zachwycającego. Przykładem jest choćby ta zupa z pieczonej papryki. Jej kremowa konsystencja i wspaniały smak przypadną do gusty każdego. Jest też sycąca i przyjemnie rozgrzewająca. krótko mówiąc - parujący ideał na zimowe, mokre popołudnie. Zdjęcia kiepskie, bo na chybcika robione - nie chciałam, żeby mi wystygła, wybaczcie ;)

Składniki:
  • 5 dużych czerwonych papryk
  • 2 czerwone cebulki
  • marchewka
  • 4 ząbki czosnku
  • łyżka masła
  • łyżka oliwy z oliwek
  • łyżka koncentratu pomidorowego
  • szklanka buliony warzywnego
  • sok z cytryny
  • papryczka chilli 
  • mielona ostra papryka
  • sól i pieprz

Umytą i osuszoną paprykę kroimy w ćwiartki, oczyszczamy z pestek i ogonków i układamy na blasze, skórką do góry. Blachę wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni, na mniej więcej 20 minut - wyjmujemy kiedy na skórce pojawią się brązowo-czarne plamki. Upieczoną paprykę wrzucamy do foliowego worka, lub po prostu przykrywamy dokładnie folią aluminiową, i odkładamy do ostygnięcia. Dzięki temu sprytnemu zabiegowi, kiedy papryka już ostygnie, bez najmniejszego problemu możemy zdjąć z niej skórkę. A dodatkowo zyskuje fajny, "pieczony" posmak. Na maśle i oliwie szklimy posiekaną cebulkę.

niedziela, 6 stycznia 2013

Cytrynowa paella - hiszpañska fiesta!

Do katalońskiego gulaszu i pomarańczowego flanu dołączam ostatnią pozycję naszego hiszpańskiego menu z imprezy Wino do kolacji w Alkierzu- cytrynową paelle. Jest lekka, aromatyczna, a wyraźna cytrynowa nuta nadaje jej świeżości. No i przed wszystkim jej przygotowanie jest dziecinnie proste. Trzeba tylko pilnować, aby nic nie przypalić ;)

Składniki:

  • 300g ryżu arbrio (lub innego ryżu do risotto)
  • 500g piersi z indyka
  • 300g krewetek
  • 100g groszku mrożonego
  • 1/2 cebuli
  • 1/2 czerwonej papryki
  • 1/2 cukinii
  • 100ml śmietanki 30%
  • 150ml białego wytrawnego wina
  • 700ml bulionu drobiowego
  • 4 ząbki czosnku
  • sok z 1 i 1/2 cytryny
  • rozmaryn
  • chilli
  • łyżka masła
  • sól i pieprz


Indyka kroimy w sporą kostkę, i marynujemy w soku z jednej cytryny, łyżce oliwy, łyżce rozmarynu, szczypcie soli i pieprzu. Wstawiamy do lodówki na godzinę. W tym czasie mieszamy bulion drobiowy z białym winem i sokiem z cytryny. Kiedy mięso jest zamarynowane, możemy zacząć przygotowywać naszą paelle. Na dużej patelni, na maśle szklimy drobno posiekaną cebulkę, z pokrojonym w plasterki czosnkiem i posiekaną papryczką chilli, oczyszczoną z pestek. Dorzucamy mięso z indyka i obsmażamy ze wszystkich stron. Następne na patelni lądują pokrojone w drobną kostkę papryka i cukinia. Po 3 minutach dodajemy ryż.

piątek, 4 stycznia 2013

Domowa szyneczka

Jakoś Święta i noworoczne szaleństwo rozciągnęły mi się w czasie, i nie mogłam się otrząsnąć z radosnego lenistwa ;) Ale mam już to za sobą i zgodnie z obietnicą przedstawiam kolejną część kanapki w 100% home made! Zaczynając od góry, był już domowy majonez, czas na pyszną szynkę. W prawdzie mięso musi się peklować przez dość długi czas, ale naprawdę warto poczekać, bo smak jest wspaniały.W tym roku wypróbowałam też dostępną w sklepach sól peklową, i zdecydowanie NIE POLECAM! Szynka peklowana po prostu solą wychodzi o niebo lepsza. A wędzarnie można znaleźć w każdym większym mieście, a tym bardziej w mniejszym - popytajcie sąsiadów. Moje szynki, zgodnie z tradycją świąteczną były wędzone dymem z drzewka owocowego - niesamowity aromat!

Składniki:
  • ładna zwarta szynka
  • przegotowana, letnia woda
  • 4 ząbki czosnku
  • 3 liście laurowe
  • po 7 ziaren jałowca, pieprzu i ziela angielskiego
  • 2 gałązki majeranku (opcjonalnie)
  • sól
  • * jajko i siatka do wędzenia



Musimy wybrać ładną, zwartą szynkę, będzie nam łatwiej "wpakować" ją później w siatkę do wędzenia. Przygotowanie solanki, w której mięso będzie się peklowało jest bardzo proste. W letniej wodzie rozpuszczamy sól. Jak poznać, że jest jej wystarczająca ilość? Są dwie metody - na jajko, lub na ziemniaka.  Ja użyłam tej "na jajko" - ilość soli jest wystarczająca, kiedy jajko (wcześniej sparzone) zacznie unosić się na powierzchni. Metoda z ziemniakiem działa tak samo, tylko używamy obranego, średniej wielkości ziemniaka. Do zalania kilogramowej szynki powinny wystarczyć mniej więcej 2 litry roztworu.

sobota, 29 grudnia 2012

Gorditas na Sylwestra!

Gorditas to przepyszna przekąska rodem z Meksyku. Składa się z koszyczka z ciasta francuskiego i farszu przypominającego chili con carne. Będą naprawdę wspaniałym uzupełnieniem każdego imprezowego, a już w szczególności sylwestrowego menu. A jeśli meksykańska kuchnia gryzie się z Waszym planem imprezy proponuję też dwie wariacje w temacie gorditas. Bo koszyczek z ciasta francuskiego jest podstawą do prawdziwego szaleństwa! Można napełnić go różnego rodzaju pastami, mięsem, rybą, a nawet podać na słodko - na przykład z mascarpone i owocami. Dziś przepis na gorditas klasyczne, z twarożkiem i łososiem, oraz gorditas "śmieciowe" ;)

Składniki:

  • 2 arkusze ciasta francuskiego
  • 300g mielonej wołowiny
  • garść kukurydzy konserwowej
  • garść groszku mrożonego
  • przecier pomidorowy
  • czerwona cebulka
  • 3 ząbki czosnku
  • ostra papryczka
  • sól, pieprz
  • jajko


Do stworzenia naszych koszyczków w ciasta francuskiego będą nam potrzebne dwie obręcze - większa i nieco mniejsza. Ale jeśli ich nie mamy możemy poszukać w kuchni zastępstwa. Ja swoje koszyczki przygotowałam używając zwyczajnej filiżanki oraz filiżanki do espresso, która zastąpiła mniejszą obręcz. Większą formą odciskamy parzystą liczbę kółek. Połowę z nich układamy na papierze do pieczenia - to będą nasze spody. Dokładnie nakłuwamy je widelcem i smarujemy wierzch rozbełtanym jajkiem. Z pozostałych kółkach odciskamy mniejszą formę, tworząc małe kółko i otaczającą go obręcz. Nam będzie potrzebna jedynie ta obręcz - stworzy brzegi koszyczka (pozostałe małe kółka możemy po prostu upiec i podać jako krakersy do maczania w jakimś sosiku).

czwartek, 20 grudnia 2012

Po prostu barszcz!

Nie wiem, dlaczego tak wiele osób decyduje się podać na wigilijną kolację barszcz z kartonu czy torebki. Przecież zrobienie prawdziwego, domowego barszczu jest proste, i wcale nie zajmuje dużo czasu. Wystarczy wrzucić wszystko do garnka, doprawić, i dać barszczykowi odpocząć pod jabłkową pokrywką. Chociaż na Święta zrezygnujcie z chemii i "polepszaczy smaku" - domowy barszcz to nic trudnego, a jego intensywny smak i głębia koloru naprawdę są warte poświęcenia mu tych kilku dodatkowych minut!

Składniki:

  • 1 kg buraków (użyłam troszkę więcej)
  • włoszczyzna: cebula, 2 marchewki, pietruszka, seler, por
  • 5 jabłek
  • 3 ząbki czosnku
  • 2 łyżki octu
  • 3 liście laurowe
  • po 5 ziarenek pieprzu, jałowca i ziela angielskiego
  • łyżka suszonego majeranku
  • 1/2 łyżki cukru
  • szczypta cynamonu
  • 3 goździki
  • sól



Obrane, i pokrojone na kawałki buraki, marchewki, pietruszkę i seler wrzucamy do garnka z kawałkiem pora, obraną cebulą i 3 jabłkami w skórce, ale pokrojonymi na ćwiartki i bez gniazd nasiennych. Dodajemy obrane ząbki czosnku w całości, liść laurowy, ziarna pieprzu, jałowca i ziela angielskiego, szczyptę cynamonu, majeranek oraz goździki. Zalewamy wszystko 2 litrami wody, doprowadzamy do zagotowania, i gotujemy przez 20 minut. Doprawiamy barszcz octem, cukrem i solą.