Czyli "deser" na przystawkę, lub "przystawka" na deser. Weekend upłynął mi na podróży w kierunku wschodnim, z przeznaczeniem majówkowym. Z kilkoma niezwykle miłymi przystankami. Przyjechałam, a tu obiad ugotowany, zakupy zrobione, a człowiek by się jednak w kuchni pokręcił. No to eksperymentujemy. Wynalazek inspirowany przysmakiem z serialu Gdzie rosną stokrotki - tarta gruszkowa z serem gorgonzola. Brzmi dziwnie, smakuje rewelacyjnie. Przetestowana na znajomych - bo tatuś kupił mi przepiękny koszyk piknikowy, i teraz smakołyki mogą wędrować ze mną :)
Składniki:
- 1kg twardych gruszek
- 2 łyżki masła
- 2 łyżki cukru
- łyżka miodu
- 1/2 kubka białego wytrawnego wina
- około 150g sera gorgonzola
- 2 rulony ciasta francuskiego
Posmarowaną masłem formę do tarty wykładamy ciastem francuskim, na nim układamy gruszki i delikatnie skrapiamy je sosem. Na owocach układamy kawałki sera gorgonzola i całość przykrywamy drugim arkuszem ciasta. Tartę pieczemy 20 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Przed podaniem ciasto powinno nieco ostygnąć.
Najpyszniejszy blog jaki znam:)
OdpowiedzUsuń