Czyli główne danie z pierwszego spotkania klubu kolacyjnego, dla mojego wegetariańskiego gościa. Uwielbiam to danie i robię je bardzo często - wychodzi zawsze. To mój kolejny pewniak, zaraz obok kremu cebulowego. Używam gotowego ciasta francuskiego, ale takiego z lodówki, nie mrożonego - kiedyś pokusiłam się o zrobienie domowego - dużo roboty, a efekt tak zbliżony do sklepowego gotowca, że zaoszczędzony czas postanowiłam przeznaczyć na rzeczy przyjemniejsze. Na przykład zrobienie przepysznej sałatki.
Składniki:
- ciasto francuskie(na dużą formę dwie "rolki")
- szpinak - minimum 0,5 kg świeżego, lub paczka mrożonego, koniecznie liściach!
- cebulka i por
- masło
- pół cytryny
- 0,4 l. mleka
- dwie łyżki mąki
- dwie łyżki śmietany
- ser feta
- ser blue cheese
- jajko
- 3 ząbki czosnku,sól i pieprz
Przygotowaną formę smarujemy oliwą lub masłem, i wykładamy ją ciastem francuskim. Na spodzie układamy przygotowany szpinak, a na nim pokrojone w średniej wielkości kawałeczki sery. Całość przykrywamy kolejnym płatem ciasta francuskiego, którego wierzch smarujemy pozostałym białkiem. Pieczemy w 180 stopniach przez około 40 minut - jeśli wierzch jest złocistobrązowy tarta na pewno jest już gotowa.
tarta po prostu pychota!Będę musiała w domu wypróbować, bo szpinak, czosnek i ser to cudne połączenie!
OdpowiedzUsuńMagda