Sernik, to ciasto, które mnie zawsze przerażało. W powszechnej opinii trzeba naprawdę dobrze wiedzieć jak robi się to ciasto, aby wyszło smaczne. A ja - przyznaje szczerze - specem od ciast i tortów nie jestem. Jednak w tym roku zrezygnowałam z tradycyjnej w moim domu melby, i postanowiłam stawić czoło sernikowym lękom. I teraz mogę śmiało to powiedzieć: ja zrobiłam sernik, więc każdy to potrafi! Więc do dzieła!
Składniki:
- 1 kg sera białego
- 7 jajek
- 2 1/2 szklanki mleka
- 5 łyżek oleju
- 370 g cukru
- 200g mąki
- łyżeczka proszku do pieczenia
- 100g cukru pudru
- 2 budynie śmietankowe
- kardamon, wiórki kokosowe
- limonka
- 1/4 kostki margaryny Kasia
Formę wysmarowaną margaryną wykładamy cienką warstwą przygotowanego wcześniej ciasta. Brzegi formy nie muszą być zakryte ciastem, wystarczy 1 cm od podstawy, ale oczywiście może być więcej. Na ciasto wylewamy przygotowaną masę tak by od górnej krawędzi pozostał wolny mniej więcej 1 cm i całość pieczemy przez godzinę w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Około 5 minut przed końcem pieczenia przygotowujemy piankę. Wcześniej oddzielone białka ubijamy prawie na sztywno, dodajemy cukier puder i ubijamy jeszcze raz dokładnie. Pianę wykładamy na wierzch ciasta, posypujemy wiórkami kokosowymi i pieczemy przez kolejne 20 minut. Sernik jest puszysty, a limonka i kardamon nadają mu egzotycznej świeżości.
smakowity serniczek!
OdpowiedzUsuńp.s. genialna miska