Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na święta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na święta. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 31 marca 2016

Ossobuco


Ossobuco, znaczy po prostu "kość z dziurką". Nazwa bardzo pasująca, bo to jedyne co zostaje na talerzu ;) To jedna z najbardziej znanych włoskich potraw, zaraz po makaronach i pizzy oczywiście. Duszona w winie i warzywach gicz cielęca jest tak miękka i delikatna, że można jeść ją łyżką. W tej wersji również goleń wołowa wychodzi wspaniale, a jest dużo tańszym mięsem, spokojnie możecie jej użyć, Wymaga jednak dłuższego gotowania. Ossobuco przygotowujemy w żeliwnej brytfance w piekarniku, ale możecie je po prostu ugotować w garnku, na niewielkim ogniu. Przed gotowaniem upewnijcie się też, czy macie w kuchni kawałek sznurka.
Nieodłączną częścią dania, cudownie dodającą świeżości i podkreślającą smak mięsa jest gremolata - mieszanka czosnku, cytryny i pietruszki. Danie możemy podać z pure ziemniaczanym, kremową polentą, kaszą... pasuje właściwie do wszystkiego. Idealna propozycja na rodzinny obiad albo romantyczną kolację. 


Składniki:
  • 4-6 plastrów giczy cielęcej (lub wołowej)
  • 3 marchewki
  • 3 łodygi selera naciowego
  • 2 cebule
  • puszka pomidorów lub 2 duże w sezonie
  • 6 ząbków czosnku
  • 2 liście laurowe
  • duży pęczek natki pietruszki
  • 2 łyżeczki otartej skórki z cytryny
  • 2 szklaki bulionu cielęcego (może być drobiowy)
  • 2 szklanki białego wina
  • oliwa z oliwek lub masło klarowane


Kawałki mięsa obwiązujemy ściśle sznurkiem po obwodzie plastra. Dzięki temu mięso pozostanie w jednym kawałku w trakcie smażenia, i uda nam się ładnie przenieść je do brytfanki. Oprószamy je solą i pieprzem i smażymy na dobrze rozgrzanej patelni, na 2 łyżkach oliwy lub masła klarowanego. Na raz na patelni umieszczamy 2-3 kawałki, i smażymy je około 5 minut z każdej strony. Mają mieć ładny, brązowy kolor. Obsmażone gicze odkładamy na półmisek. Po usmażeniu wszystkich kawałków, na patelnię wlewamy 1/2 szklanki wina. Zdrapujemy z patelni cały "smak" pozostały po smażeniu mięsa, czekamy aż wino się zagotuje, i przelewamy je do brytfanki.

poniedziałek, 21 marca 2016

Hot Cross Buns - Wielkanocne bułeczki

"Hot cross buns" to wielkanocne brytyjskie bułeczki wypiekane tradycyjnie w Wielki Piątek. Ich słodycz ma podkreślać koniec postu, a jasny krzyż, którym są ozdobione symbolizować zmartwychwstanie Jezusa. Razem z Brytyjczykami zawędrowały do Indii, Australii, Nowej Zelandii i Kanady, gdzie już nie tylko od święta, ale przez cały rok można się nimi delektować. "Hot cross buns" są puszyste i wilgotne, konsystencją troszkę przypominają mi angielskie bułeczki "SCONS". Dodaje się do nich rodzynki lub porzeczki, a wierzch pokrywa glazurą z konfitury lub syropu cukrowego. Pięknie się prezentują i pozostają świeże przez 3-4 dni.


Składniki:
fot. Zjem to

  • 250ml mleka 3,2%
  • 500g mąki + 4 łyżki
  • 60g masła
  • 60g cukru (może być brązowy)
  • 1 jajko
  • łyżka suchych drożdży
  • 100g rodzynek
  • 100g suszonej żurawiny
  • 1/2 łyżeczki kardamonu
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • szczypta soli
  • 4 łyżki konfitury pomarańczowej lub morelowej


W ciepłym mleku (nie może być gorące!) rozpuszczamy cukier i drożdże. Kiedy te składniki się połączą dodajemy kolejno pokrojone drobno masło, jajko, mąkę, przyprawy i sól. Składniki muszą się dokładnie połączyć. Ciasto jest na początku bardzo lepiące, dlatego najlepiej wyrabiać je łyżką, mikserem lub w robocie. Wyrobione ciasto ma jednolitą masę, ale nadal jest lekko wilgotne i lepiące.

środa, 1 kwietnia 2015

Terrina z wędzonego kurczaka

To danie będzie wspaniałym uzupełnieniem Waszego wielkanocnego stołu. Terrina jest bardzo efektowna, a jednocześnie niezwykle prosta w przygotowaniu. Możecie ją podać jako wędlinę z kremowym chrzanowym sosem, lub na chrupiących tostach, z jajkiem w koszulce i puszystym sosem holenderskim*. Bez względu na to, która wersję wybierzecie, gwarantuję, że Wasi domownicy będą domagali się wprowadzenia jej do stałego świątecznego menu ;)
Jak pewnie poznajecie również do tego przepisu ilustracje pochodzą z aparatu Przemka ze Studia Wasabi ;)

Składniki [standardowej wielkości keksówka]:

·       2 marchewki 
·       2 ćwiartki kurczaka surowe
·       3 ćwiartki kurczaka wędzone
·       Liść laurowy
·       200g masła
·       3 łyżki musztardy francuskiej (ziarnistej)
·       Natka pietruszki
·       2 duże ząbki czosnku
·       200g szynki parmeńskiej
·       Garść obranych pistacji
·       Cebula








Kurczaka wkładamy do zimnej wody i gotujemy około godziny razem z cebulą, marchewkami i liściem laurowym. Lekko przestudzone, ale jeszcze ciepłe mięso oddzielamy od kości i skór. Mieszamy je z masłem, musztardą, posiekaną natką pietruszki, posiekanym czosnkiem. Doprawiamy do smaku solą i dodajemy obrane, posiekane pistacje.

sobota, 28 marca 2015

Zakwas na żurek

Tak jak na Boże Narodzenie po prostu nie wypada raczyć najbliższych barszczem z torebki, tak żurek na Wielkanoc na stole nie powinien być rozcieńczonym koncentratem! Zwłaszcza, że przygotowanie domowego zakwasu zajmuje dosłownie 30 sekund! A daje nam nie tylko gwarancję zakwasu bez chemicznych wspomagaczy, a przede wszystkim głęboki aromat i intensywny smak. Potrzebny Wam będzie duży słoik lub kamienny garnek, gumka i kawałek gazy.

Ps. Przepis na zakwas jest pierwszym, któremu towarzyszą moje stylizacje, lecz pstryknięte przez Przemka ze Studia Wasabi w Białymstoku. Będzie ich więcej ;)

Składniki: 
  • 200g mąki żytniej
  • pół kromki chleba razowego na zakwasie, koniecznie ze skórką
  • 2 ząbki czosnku
  • kilka ziaren pieprzu
  • kilka ziaren ziela angielskiego
  • 2 liście laurowe
  • 1 litr przegotowanej, ciepłej wody









Aby zakwas się udał, musimy dopilnować, by nie uległ "zakażeniu', czyli by nie dostały się do niego żadne niepożądane drobinki i bakterie. Koniecznie użyjcie wyparzonego naczynia i czystych sztućców.

poniedziałek, 10 listopada 2014

Gęsina na Świętego Marcina

W zeszłym tygodniu debiutowałam w nowym studiu kulinarnym ATUTY. (tak! Białystok też nareszcie ma studio kulinarne!) Mamy listopad, więc zgodnie z porą roku tematem przewodnim była gęsina. I to nie byle jaka, bo oprócz klasycznych dań odtworzyliśmy między innymi przepisy na gąskę pochodzące z XVII-wiecznego dworu księcia Radziwiłła. Gęś upiekliśmy, "obraliśmy" z mięsa i przygotowaliśmy starodawny sos. W smaku, jak to się teraz mówi - PETARDA. Choć składniki wydawały się niekoniecznie do siebie pasujące, konsystencja sosu baaardzo odbiegała od współczesnego wyobrażenia słowa "sos", finalnie powstało coś zaskakującego i po prostu pysznego! Wspaniale wyszły też pozostałe dania -  konfitowane gęsie udo z gruszkowo-jabłkowym chutney, i różowiutka gęsia pierś. A to wszystko doprawione czerwonym winem i dobrym humorem.



piątek, 27 grudnia 2013

Bazylka wcina Szwecje

Ponad rok temu zainspirowana vlogiem Emmy eats, postanowiłam się zbawić w testera, i przygotowałam pierwszy wpis z serii Bazylka wcina ... - Bazylka wcina Filipiny. Opisałam kilka ciekawostek, jakie kuzyn przywiózł własnie z tego egzotycznego kraju. Koniecznie zajrzyjcie do tamtego postu, jeśli nie po to, by poczytać o Filipinach, to KONIECZNIE po to, żeby obejrzeć Emmy eats Poland - uśmiejecie się oglądając tę uroczą dziewczynę próbującą naszych słodyczy. A dziś na rozgrzewkę Emmy eats Sweden, czyli test szwedzkich słodyczy.



Ja za słodkościami nie przepadam, więc w "koszu rozmaitości", który ze Szwecji przywiozła mi siostra ze szwagrem, słodyczy nie było. Za to znalazłam w nim najróżniejsze alkohole i tradycyjne szwedzkie produkty. Zacznę od alkoholi - porównując ceny do polskich, szwedzkie alkohole są dość drogie, ponieważ mają dużo wyższą akcyzę. W normalnych sklepach można kupić jedynie bardzo słabe piwo, cała reszta dostępna jest jedynie w specjalnych sklepach monopolowych. Ja już wiem, że tamtejsze napoje  alkoholowe i nie tylko, zdecydowanie nie trafiają w mój gust, choć mają bardzo... ciekawe smaki.

wtorek, 24 grudnia 2013

Na te Boże Narodzenie...

Życzę Wam wszystkim, aby rodzina i najbliżsi docenili Wasz trud, te wszystkie godziny spędzone na sprzątaniu i gotowaniu, po to by razem cieszyć się magią Świąt, która jest głównie Waszą zasługą.

Samych pyszności i radości, cudownych prezentów i zasłużonych spokojnych wieczorów z lampką pysznego wina i przyjaciółmi.




Ps. Okazuje się, że w dzisiejszych czasach blogerzy po ubraniu choinki nie śpiewają kolęd ;)



Zdjęcia z ubierania choinki dzięki uprzejmości Gapci

sobota, 7 grudnia 2013

Śledzik piernikowy

Coraz bliżej Święta. W Supraślu przez noc spadło tyle śniegu, że za oknem krajobraz przypomina najgłębsze zakamarki Narni. I wciąż prószy. Tak mnie zmęczyła zbyt długa, szara i depresyjnie ciemna jesień, że - choć za mrozem nie przepadam - cieszę się jak małe dziecko. Jest pięknie! Biało, jasno, puszyście... Znalazłam też kilka prezentów dla najbliższych, i zrobiło się naprawdę świątecznie. Czas więc i na świąteczne smaki. Na wigilijnym stole nie może zabraknąć śledzika. Ja od jakiegoś czasu staram się tę tradycję urozmaicać. Była już nowa wersja śledzia z cebulką, był śledzik różowy jak majtki lalki barbie ;) W tym roku uraczę rodzinę śledziem piernikowym. Przepis autorstwa Ambasady śledzia, lekko przeze mnie zmieniony, a w efekcie smak złożony, bogaty, naprawdę przynoszący wspomnienie Świąt. Bardzo delikatna ryba z korzennymi aromatami.

Składniki:

  • 5 filetów matias
  • duża czerwona cebula
  • szklanka oleju rzepakowego
  • pół szklanki orzechów włoskich
  • 2 łyżki miodu
  • 20g świeżego imbiru
  • szczypta imbiru w proszku
  • gałka muszkatołowa
  • 8 goździków
  • 6 ziaren pieprzu
  • 3 ziarna ziela angielskiego
  • 5 ziaren kardamonu
  • kawałek kory cynamonowej
  • gwiazdka anyżu
  • szklanka grubo posiekanych pierniczków
  • czubata łyżka cukru


Filety musimy odsolić. W tym celu zalewamy je mlekiem na około dwie godziny, i wstawiamy do lodówki. Po tym czasie osuszamy je papierowym ręcznikiem, kroimy w niezbyt drobne kawałki, układamy w misce i polewamy miodem. Cebule kroimy w piórka, posypujemy cukrem i delikatnie ugniatamy. Dzięki temu puści sok i straci swoją ostrość. Cebulę odstawiamy i przygotowujemy zalewę. Do rondelka wlewamy olej, i kiedy rozgrzeje się do 80 stopni dodajemy orzechy, cynamon, goździki, kardamon, potłuczone ziarna pieprzu i ziela angielskiego, anyż, dwie szczypty świeżo startej gałki, imbir w proszku oraz obrany i pokrojony w cienkie plasterki świeży imbir.

sobota, 7 września 2013

Kaczka po staropolsku

Czas na przepis na kaczuchę w możliwie najprostszej, klasycznej odsłonie. Kaczka po staropolsku to soczyste, kruche mięso faszerowane jabłkami, z chrupiącą skórką pokrytą warstwą majeranku. Danie robi się praktycznie samo, a efekt zachwyci rodzinkę przy niedzielnym obiedzie czy gości w czasie małego święta. Małego, bo kaczka niestety nie jest ptactwem zbyt pokaźnych rozmiarów - jedna to porcje dla mniej więcej 4-5 osób.

Składniki:
  • cała kaczka
  • 6 sporych jabłek
  • paczka majeranku
  • szklanka czerwonego wytrawnego wina
  • 6 ząbków czosnku
  • 2 łyżki masła
  • sól i czarny pieprz



Wieczorem kaczkę dokładnie myjemy, i zanurzamy ją na całą noc w misce/wiadrze ze słoną wodą - czubata łyżka soli na litr wody. Przez noc mięso nabierze odpowiedniej słoności, skruszeje, a skórką w czasie pieczenia stanie się idealnie chrupiąca. Przed pieczeniem kaczkę z zewnątrz i w środku mocno nacieramy czarnym pieprzem i paczką majeranku oraz posiekanym czosnkiem, i wstawiamy ją na mniej więcej dwie godziny do lodówki. Przed pieczeniem faszerujemy ją pokrojonymi w ćwiartki jabłkami, wymieszanymi z pozostałym majerankiem.

sobota, 29 czerwca 2013

Pieczona perliczka

Perliczka niestety nie jest popularnym w Polsce mięsem, ale od czasu do czasu można gdzieś znaleźć świeżą. Jeśli znajdziecie - kupcie koniecznie! Mięso perliczki jest  bardzo zdrowo, zawiera minimalną ilość tłuszczu i jest zalecane we wszelkiego rodzaju dietach, oraz osobom z podwyższonym cholesterolem. W smaku to coś pomiędzy kurczakiem, a dzikim ptactwem - bardzo ciekawa mieszanka. W kurczakach  czy indykach uwielbiam udka, więc i tu rzuciłam się na nogę w pierwszej kolejności ;) Także mogę Was uprzedzić, że udka są raczej średnie - pełne ścięgiem i plewek. Za to pierś jest niezwykła, krucha i soczysta.

Składniki:
  • cała perliczka
  • 3 łyżki majeranku
  • 3 ząbki czosnku
  • sól i czarny pieprz
  • łyżka masła
  • 10 cienkich plastrów boczku lyb szynki
  • 4 jabłka
  • 1/2 kubka białego, wytrawnego wina
  • odrobina oliwy z oliwek



Perliczkę myjemy i osuszamy, odcinamy kuper. Nacieramy ją mocno solą, zmielonym czarnym pieprzem, dwiema łyżkami majeranku, zgniecionym czosnkiem oraz kilkoma kroplami oliwy, i odstawiamy do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na noc. Przed upieczeniem środek perliczki wypełniamy obranymi, pokrojonymi w kawałki jabłkiami i pozostałym majerankiem. Na wierzchu układamy plastry boczku i drobne wiórki masła, a do brytfanki wlewamy wino. Perliczkę pieczemy bez przykrycia, przez godzinę w 180 stopniach, co kwadrans polewając dokładnie płynem z brytfanki. Po upieczeniu powinna odpocząć około 15 minut, zanim podamy ją naszym gościom.

czwartek, 28 marca 2013

Biała kiełbasa

Robiłam już majonez, tarłam chrzan, to i z rozpędu zabrałam się za domową produkcję kiełbasy. Dziś idealne na Wielkanoc białe kiełbaski. Okazało się, że zrobienie całkiem przyzwoitej kiełbasy nie jest wcale takie trudne, więc naprawdę warto poświęcić chwilkę, żeby przy świątecznym stole móc uraczyć rodzinę śniadaniem przygotowanym w 100% własnorecznie!
A jutro będę miała dla Was przepis na wędzoną kiełbasę czosnkową - jeśli cało wróci z wędzarni ;)

Składniki:

  • 800g karkówki
  • 200g wołowiny
  • 200g słoniny
  • 6 ząbków czosnku
  • płaska łyżka soli
  • spora szczypta czarnego, zmielonego pieprzu
  • czubata łyżka majeranku
  • szklanka zimnej wody (około300 ml)
  • kiszka wieprzowa (lub wołowa, lub osłonka białkowa)
  • *marynata: po kilka ziaren pieprzu, jałowca i ziela angielskiego, łyżka ziaren gorczycy, 4 liście laurowe, 2 łyżki soli, 4 ząbki czosnku

Jeśli mamy czas, fajnie jest na noc zamarynować mięso na kiełbasę. Jest wtedy bardziej aromatyczna. Karkówkę i wołowinę kroimy na kawałki, i wkładamy do dużego naczynia. Dodajemy wszystkie składniki marynaty i całość zalewamy zimną wodą tak, by przykryła mięso. Całość odstawiamy na minimum 12 godzin w chłodne miejsce. Po tym czasie mięso opłukujemy z marynaty i osuszamy. Marynowanie oczywiście nie jest konieczne - możemy od razu zabrać się za przygotowanie kiełbasek. Mięso i słoninę (bez skóry) mielimy na średnich oczkach - mięso nie może  być zbyt drobno zmielone, w końcu nie robimy parówek ;) Do zmielonej masy dodajemy bardzo drobno posiekany czosnek, pieprz, majeranek i sól. Zaczynamy wyrabiać naszą masę, stopniowo dolewając wody.

sobota, 23 marca 2013

Chrzan domowej roboty

Kilka dni temu dowiedziałam się, że tarcie chranu przed świętami Wielkiej Nocy było obowiązkowym elementem przygotowań. Pan domu miał właściwie dwa obowiązki - pójść do fryzjera, i zetrzeć chrzan. Kupiłąm więc korzeń chrzanu. Kiedy zaczęłam się przygotowywać do tarcia, tata z rozbawieniem poszedł po aparat, uświadamiając mnie jak nieprzyjemne to zajęcie.Wystawiłam więc całą maszynerię i miski na balkon, ubrałam się w puchową kurtkę i przystąpiłam do dzieła. Płacz i zgrzytanie zębów miały zacząć się już po obraniu korzenia ze skórki. Zapach nie był jednak ani silny ani ostry...uznałam, że historie są mocno przesadzone. Jakże się myliłam! W trzy sekundy po wrzuceniu chrzanu do maszynki piekielne opary zaatakowały moje oczy i nos, przedzierając się wprost do mózgu...Uczciwie więc ostrzegam - tarcie chrzanu nie jest zadaniem dla mięczaków ;) I pod żadnym pozorem nie róbcie tego w domu! Tylko na balkonie lub tarasie ;) Naprawdę warto się pomęczyć - kupne chrzany mogą się schować! Mam dla Was przepis na chrzan kremowy, ćwikłę i chrzan z żurawiną.

Składniki podstawowe:

  • 1 kg korzenia chrzanu
  • 3 łyżki cukru
  • 10 łyżek octu jabłkowego
  • sól






Chrzan musimy obrać i zetrzeć - ja zrobiłam to za pomocą maszynki, nie jestem tak odważna, by porwać się na tarkę ;) Jeśli chrzan jest mało jędrny, wcześniej na mniej więcej godzinę namaczamy go w letniej wodzie. Po starciu musimy działać szybko, bo chrzan wietrzeje. Doprawiamy go cukrem, octem i sporą szczypta soli. I teraz musimy wybrać, na jaki chrzan mamy ochotę. 

piątek, 22 marca 2013

Pascha Wielkanocna

Kiedy byłam mniejsza, w moim domu co roku przygotowywano paschę wielkanocną, choć nie miałam o tym pojęcia - nazywaliśmy to ciasto melbą. Pascha to tradycyjne ciasto wielkanocne, typowe dla prawosławia - pochodzi z Rosji i Ukrainy. Pojawia się również na stołach katolików kresów wschodnich. Jest nie tylko tradycyjne, ale też symboliczne - jaja i mleko, które są jego podstawowym składnikiem mają symbolizować odrodzenie, a bogate dodatki - bakalie, mają zapewnić dobrobyt. Ale przede wszystkim pascha jest przepyszna i lekka! Podaję przepis na ciasto z moimi ulubionymi dodatkami, oczywiście można do niego dodać wszelkie ulubione bakalie i orzechy - im więcej tym lepiej! Do przygotowania będzie nam  potrzebna gaz, oraz - jeśli posiadacie - makutra. Jeśli jej nie macie, może być mikser. 

Składniki

  • litr świeżego, tłustego mleka
  • litr śmietany 18%
  • kostka masła
  • łyżeczka cukry z prawdziwą wanilią
  • szklanka cukru pudru
  • 6 jajek
  • 50g suszonej zurawiny
  • 50g kandyzowanej skórki pomarańczowej
  • 70g migdałów w płatkach


Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Jajka ubijamy ze śmietaną, i wlewamy do garnka z gotującym się mlekiem. Zostawiamy na małym ogniu na kilka minut. Nasza mieszanka zacznie się ścinać, i zamieniać w lekko glutowaty twarożek. Po około 5 - 8 minutach przelewamy zawartość garnka przez gazę. Powstały ser dokładnie odciskamy z płynu i odstawiamy do ostygnięcia. Masło ucieramy z cukrem pudrem i cukrem waniliowym na gładką masę, i stopniowo dodajemy zimny ser, cały czas ucierając.

czwartek, 20 grudnia 2012

Po prostu barszcz!

Nie wiem, dlaczego tak wiele osób decyduje się podać na wigilijną kolację barszcz z kartonu czy torebki. Przecież zrobienie prawdziwego, domowego barszczu jest proste, i wcale nie zajmuje dużo czasu. Wystarczy wrzucić wszystko do garnka, doprawić, i dać barszczykowi odpocząć pod jabłkową pokrywką. Chociaż na Święta zrezygnujcie z chemii i "polepszaczy smaku" - domowy barszcz to nic trudnego, a jego intensywny smak i głębia koloru naprawdę są warte poświęcenia mu tych kilku dodatkowych minut!

Składniki:

  • 1 kg buraków (użyłam troszkę więcej)
  • włoszczyzna: cebula, 2 marchewki, pietruszka, seler, por
  • 5 jabłek
  • 3 ząbki czosnku
  • 2 łyżki octu
  • 3 liście laurowe
  • po 5 ziarenek pieprzu, jałowca i ziela angielskiego
  • łyżka suszonego majeranku
  • 1/2 łyżki cukru
  • szczypta cynamonu
  • 3 goździki
  • sól



Obrane, i pokrojone na kawałki buraki, marchewki, pietruszkę i seler wrzucamy do garnka z kawałkiem pora, obraną cebulą i 3 jabłkami w skórce, ale pokrojonymi na ćwiartki i bez gniazd nasiennych. Dodajemy obrane ząbki czosnku w całości, liść laurowy, ziarna pieprzu, jałowca i ziela angielskiego, szczyptę cynamonu, majeranek oraz goździki. Zalewamy wszystko 2 litrami wody, doprowadzamy do zagotowania, i gotujemy przez 20 minut. Doprawiamy barszcz octem, cukrem i solą.

środa, 19 grudnia 2012

Wigilijne pierożki mojej babci

Pierożki z kapustą i grzybami według przepisu mojej babci to pozycja obowiązkowa na wigilijnym stole. Żaden inny smak tak bardzo nie kojarzy mi się ze Świętami. Pierożki są z ciasta drożdżowego, smażone na głębokim oleju. Ciasto drożdżowe (w przeciwieństwie do tradycyjnego pierogowego ciasta) nie "pije" tak bardzo oleju. Pierożki nie są więc nasiąknięte tłuszczem, ale chrupiące i miękkie za razem. Ze świątecznym farszem idealnie pasują do barszczu, wspaniale zastępując i uszka i krokiety.

Składniki (bardzo dużo pierożków):

  • 1 kg mąki pszennej
  • kostka drożdży
  • 1/2 l mleka
  • cebula
  • szczypta soli i cukru
  • pieprz ziołowy
  • olej do smażenia
  • suszone grzyby ( ja dodaje 200g )
  • 1 kg kapusty kiszonej


Na samym początku zalewamy grzyby letnią wodą, i odstawiamy je na bok. Później przygotowujemy ciasto. Podgrzewamy połowę mleka, tak by było ciepłe, nie może być gorące! W ciepłym mleku rozpuszczamy szczyptę cukru, wkruszamy kostkę drożdży i odstawiamy je na kilka minut w ciepłe miejsce, przykrywając ściereczką. Kiedy drożdże zbuszują, dodajemy je do mąki ze szczyptą soli, i zaczynamy wyrabiać ciasto. W czasie wyrabiania stopniowo dolewamy pozostałe mleko. Jeśli po dodaniu całego mleka ciasto jest bardzo lepkie, podsypujemy je odrobiną mąki. Wyrobione ciasto odstawiamy przykryte ściereczką w ciepłe miejsce, aby wyrosło. W tym czasie przygotowujemy farsz. Odcedzamy i siekamy grzyby. Kapustę wrzucamy na sitko i przelewamy zimną wodą, aby ja delikatnie opłukać z soku. Dokładnie ją wyciskamy i siekamy drobno. Siekamy też cebulę. Patelnie ze sporą ilością oleju rozgrzewamy dość mocno na niezbyt dużym ogniu. Szklimy na niej przez chwilę cebulkę, po czym dodajemy kapustę i grzyby. Farsz doprawiamy sporą ilością pieprzu ziołowego, oraz solą w zależności od upodobań. Farsz musi się długo smażyć, aż do momentu kiedy kapusta będzie miękka. Łatwo go przypalić, więc trzeba go cały czas pilnować, co chwilę mieszając. Jeśli mimo to zaczyna się przypalać, dodajemy więcej oleju.

wtorek, 18 grudnia 2012

Śledzik z cebulką inaczej

Śledź z cebulką to chyba  najpopularniejsza, najbardziej klasyczna wersja śledzika pojawiająca się na wigilijnym stole. Postanowiłam wprowadzić powiew świeżości do tego tradycyjnego dania. Standardową cebulę zamieniłam czerwoną cebulką karmelizowaną, a matiasy śledziem marynowanym. W efekcie powstało genialne połączenie kwaskowatości marynowanej ryby ze słodko - pikantną, rozpływającą się w ustach cebulą. W tym roku na pewno pojawi się na moim stole.

Składniki:

  • 4 marynowane śledzie
  • 7 czerownych cebul
  • ocet balsamiczny
  • kilka łyżek oleju
  • 100g masła
  • 100g cukru
  • 70 ml koniaku (można zastąpić czerwonym winem)
  • czarny pieprz, najlepiej grubo zmielony


Cebulkę musimy przygotować dużo wcześniej, aby dokładnie ostygła - najlepiej poprzedniego dnia. W garnku roztapiamy masło i szklimy na nim posiekaną cebulkę. Kiedy zmięknie dodajemy cukier i dokładnie mieszamy. Cukier z masłem stworzą błyszczącą glazurę, która oblepi cebulkę. Dodajemy 5 łyżek octu balsamicznego, koniak (lub wino) i uzupełniamy wodą do poziomu cebuli. Całość powinna gotować się na sporym ogniu (trzeba uważać aby się nie przypaliło) tak, by płyn odparował i zmienił się w gęsty sos. Po 10 minutach gotowania próbujemy - ocet balsamiczny powinien być wyczuwalny,  jest sos jest zbyt słodki dodajemy go więcej. Jeśli jest zbyt kwaśny, dodajemy cukru.

czwartek, 13 grudnia 2012

Bardzo miodowe pierniczki

Jakoś dziwnie się złożyło, że od kilku lat na pieczenie świątecznych pierniczków brakło mi czasu. Teraz o tych cudownych korzennych ciasteczkach przypomniała mi koleżanka. Więc ze specjalną dedykacją Krótkiemu poradnikowi jak ogarnąć życie - miodowe pierniczki. Są naprawdę dziecinnie proste w przygotowaniu, a ich wycinanie i zdobienie daje dużo radości - czy robicie to z dziećmi i kubkiem kakao, czy z koleżankami i lampką wina ;) Te pierniczki po upieczeniu są dość twarde (super do moczenia w ciepłym mleku lub herbacie) więc trzeba je upiec minimum tydzień przed Świętami, schować do szczelnie zamkniętego pudełeczka lub puszki, a po tygodniu leżakowania będą wprost idealne.

Składniki (minimum 4 blachy pierniczków):

  • 500g mąki pszennej + do podsypania przy wałkowaniu
  • 6 dużych łyżek miodu
  • 100g masła
  • jajko
  • łyżeczka sody oczyszczonej
  • opakowanie przyprawy do piernika
  • 4 łyżeczki kakao
  • 100g cukru (najlepiej brązowego, ale biały też może być)


Wszystkie sypkie składniki wrzucamy do miski, dodajemy jajko, miód i rozpuszczone masło i wyrabiamy na jednolitą masę. Ciasto możemy podzielić na trzy równe części - będzie nam łatwiej je rozwałkować. Stolnicę podsypujemy mąką, tak by ciasto nie lepiło się ani do blatu, ani do wałka, i rozwałkowujemy je na placek o grubości około 0,5 centymetra. Ja lubię takie pierniczki, ale możecie zostawić nieco grubszy placek, lub rozwałkować go cieniej, jeśli wolicie delikatne i cienkie ciastka. Z tak przygotowanego placka wycinamy foremkami nasze pierniczki. Można użyć też foremek niekonwencjonalnych - duże bombki na przykład wycinam dzbanuszkiem do odmierzania mąki, ma do tego idealny kształt ;) Wycięte pierniczki układamy na blaszce pokrytej papierem do pieczenia i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 7 - 8 minut. Teraz czas na zdobienie...

piątek, 12 października 2012

Śledzik po staropolsku

Chyba jak większość dzieci, dawno, bardzo dawno temu nie lubiłam śledzi. Ale ten etap swojego życia na szczęście mam już za sobą, i za śledzikami wprost szaleję. Jakiś czas temu zaproponowałam wam moją ulubioną sałatkę z tej ryby - różowego śledzia w buraczkach. Dziś czas na sałatkę staropolską. Tak przygotowany śledź to fajna, wytrawna przekąska z delikatną miodową nutą - idealna na piątkową kolację, ale też pod wódeczkę ;)

Składniki:

  • 1/2 kg filetów śledziowych matias 
  • 2 duże jabłka
  • spora cebula
  • 5 ząbków czosnku
  • 2 łyżki majeranku
  • 2 łyżki śmietany 18% (gęstej)
  • 5 łyżke śmietanki kremówki 30%
  • łyżka miodu
  • 2 łyżki octu jabłkowego (lub winnego białego)
  • pieprz czarny
  • mleko (nieco ponad szklankę)


Filety płuczemy w zimnej wodzie, wkładamy do miski i zalewamy mlekiem na mniej więcej pół godziny. W tym czasie kroimy w dość drobną kostkę obrane, dokładnie oczyszczone z gniazd nasiennych jabłka. Jeszcze drobniej siekamy czosnek i cebulę. To wszystko wrzucamy do miseczki. Kiedy śledzie skończą się moczyć, odlewamy mleko a filety kroimy w kostkę - ja wolę drobniejsze kawałki, ale większe też nie będą przeszkadzały.

sobota, 7 kwietnia 2012

Różowy śledzik

Kolejny dzień poszczenia, i kolejny dowód jak przyjemne to może być. Moja ulubiona śledziowa sałatka - z buraczkami, ogóreczkiem i jabłkiem. I oprócz tego, że jest pyszna, jest też naprawdę różowa!

Składniki:

  • 2 płaty śledzia matias
  • 2 ugotowane buraczki
  • średnie twarde jabłko
  • 4 ogórki kiszone
  • łyżka majonezu
  • sól i pieprz






Prostsze niż proste - obrane jabłko i buraczki kroimy w równą kostkę. W podobną kosteczkę kroimy tez ogórki i śledzie. Mieszamy składniki z majonezem i dodajemy do smaku soli i pieprzu czarnego. Całość odstawiamy do lodówki na godzinę, aby smaki się przeszły, a buraczki puściły kolor. Po wyjęciu mieszamy raz jeszcze - sałatka zyska różowiutki kolorek. I mimo, że to sałatka  śledziowa, mogę ją śmiało polecić nawet tym, którzy specjalnie za śledziem nie przepadają - ma bardzo delikatny smak.

wtorek, 27 marca 2012

Jajka w skorupkach

Żółciutkie kurczaczki, puchate baranki, i radosne zajączki atakują z reklam i bilbordów. Więc w klimacie wielkanocnym - faszerowane jajka w skorupkach. Troszkę z nimi roboty, ale na wielkanocnym stole będą prezentowały się świetnie. Są też fajną przekąską na każdą inną okazje, i występują w niezliczonej ilości wariacji.

Składniki (na 2 jajka):
  • 2 jajka
  • łyżeczka masła
  • łyżeczka posiekanego koperku
  • sól i pieprz, bułka tarta
  • odrobina musztardy
Można dodać, do wyboru:
  • szynkę i pieczarki
  • oliwki
  • ser żółty
  • suszone pomidory


Jajka gotujemy na twardo i odstawiamy, żeby wystygły. Teraz najtrudniejsza część. Ostrym, krótkim nożykiem nakłuwamy skorupkę wzdłuż całego jajka, tak, by popękała. W miejscu nakłucia przecinamy jajko na pół. Na zdjęciu widać jak to powinno wyglądać. Teraz zostało samo przyjemne gotowanie. Ze skorupek delikatnie, łyżeczka wyciągamy jajko, a skorupki odkładamy na bok. Ugotowane jajko rozgniatamy widelcem i mieszamy z masłem, koperkiem i przyprawami oraz posiekanym wybranym dodatkiem.