Uwielbiam kuchnię indyjską. Do tego stopnia, że ściągnęłam z Indii ich oryginalne mieszanki przypraw do rożnych mięs i ryb. Moim ulubionym daniem, i przyprawą jest własnie Madras Curry. Tym razem przygotowałam w ten sposób indycze golonki, ale może to być równie dobrze pierś z kurczaka,indyka, cielęcina(już mniej indyjska) lub wieprzowina - wtedy skracamy czas pieczenia. "Indyk madras" ma delikatną, niemal kremową konsystencję, która idealnie współgra z ostrawym, aromatycznym sosem. Bardzo aromatycznym, bo przyprawa madras składa się z: kolendry, chilli, kuminu, kurkumy, kozieradki, soli, czarnego pieprzu, mielonego imbiru, liścia laurowego, gałki muszkatołowej, goździków, cieciorki, cynamonu, kardamonu, kminku, dźawitri (asafetydy). Zamiast tej przyprawy możecie oczywiście użyć garam masala, która jest łatwo dostępna w większych sklepach. Trzeba tylko koniecznie dodać ostrej papryki - oryginalne madras curry, jak większość indyjskich potraw, jest bardzo ostre.
Składniki:
- 6 indyczych golonek (lub 1 kg piersi z kurczaka,wieprzowiny lub cielęciny)
- duża gęsta śmietana 18% + druga do podania
- puszka pomidorów bez skórki
- koncentrat pomidorowy
- sok z limonki
- 2 duże cebule
- żółta i czerwona papryka
- garść suszonych morelek
- maka kukurydziana
- olej do smażenia
- 3 łyżki masła, najlepiej ghee
- 5 cm świeżego imbiru
- główka czosnku
- 2 łyżki Madras Curry Powder
- świeży ogórek
Mięso myjemy i osuszamy. Obrane ząbki czosnku blendujemy z obranym kawałkiem imbiru. Tak powstałą pastą nacieramy mięso i odstawiamy na około godzinę do lodówki. Po tym czasie mięso, w tym przypadku golonki indycze, oprószamy mąką kukurydzianą i obsmażamy na rozgrzanym oleju i przekładamy do brytfanki z pokrywą. Z umytych papryk usuwamy gniazda nasienne, kroimy je w spore kawałki i podsmażamy na rozgrzanym oleju. W trakcie smażenia posypujemy je łyżką madras curry. To samo robimy z pokrojoną w piórka cebulą. Warzywa przekładamy do brytfanki z mięsem i dodajemy pokrojone w ćwiartki morelki. Przygotowujemy sos - koncentrat mieszamy z pomidorami z puszki i śmietaną, sokiem z limonki oraz z resztką pasty z imbiru i czosnku, która została po marynowaniu mięsa.