poniedziałek, 31 marca 2014

Caesar salad na drugie urodzinki

W weekend świętowaliśmy drugie urodziny bloga. z prawie miesięcznym opóźnieniem, bo na śmierć o nich zapomniałam... Wyobrażacie sobie?! Zdecydowanie muszę mniej pracować, i zapisywać takie ważne daty w kalendarzu ;) Ale skoro urodziny już się przesunęły w bardziej sprzyjający pogodowo okres, postanowiłam nimi rozpocząć sezon piknikowy. Choć na Podlasiu trawka jeszcze nie do końca zielona, słońce już wspaniale przygrzewa. Na rzecznych bulwarach poczuliśmy się jak na majówce. Zjedliśmy sałatki i świeże owoce, poskubaliśmy sera - śmierdziucha i szynkę na melonie. A po kilku szklaneczkach pysznego cydru zrobiło się już całkiem wesoło ;)


niedziela, 16 marca 2014

Selerowe steki w serowym tipi

Seler to jedno z najbardziej niedocenianych warzyw. Kiedy byłam dzieckiem, raczej go unikałam. Teraz już mnie nie odpycha, jednak nadal traktowałam go głównie jako składnik bulionu, czasem może jakiejś sałatki.   W tym daniu, dzięki składnikom aromatycznego sosu, oraz kontrastowi tekstury z chrupiącym serem, uwydatniony jest cały  bogaty smak i szlachetny aromat selera. Po prostu przystawka idealna!

Składniki:

  • 1 duży seler
  • 2 łodygi rozmarynu
  • 200g sera typu bursztyn
  • 4 ząbki czosnku
  • 1 papryka czuszka
  • 100 g parmezanu
  • sok z ½ cytryny
  • ½ pęczka natki pietruszki
  • 4 łyżki oliwy
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • ½ łyżeczki miodu
  • mix świeżych sałat




Obrany seler z dodatkiem gałązek rozmarynu dokładnie zawijamy w folie aluminiową i pieczemy w 200°C przez 80 min. W tym czasie przygotowujemy sos - czosnek, natkę i czuszkę siekamy bardzo drobno i mieszamy z oliwa oraz miodem i sosem sojowym.Upieczony seler kroimy w plastry i smażymy na suchej patelni przez 2 min. z każdej strony.

czwartek, 13 marca 2014

Party like a lord!

Przyszła do mnie wielka paczka od Lorda Somersy ;) Oprócz kilku gadżetów znalazłam w niej nową odsłonę tego piwka, o smaku JEŻYNOWYM. To będzie idealne piwo na gorący, majówkowy dzień! Buteleczka jest ładna i zachęca do spróbowania, więc postanowiłam przetestować je z grupą znajomych. A dla obiektywności osądu, dałam im do wypełnienia małą ankietę...

niedziela, 9 marca 2014

Co wiem o piwie?

Nadal niewiele ;) Ale po warsztatach z Maciejem Chołdrychem, najlepszym polskim sensorykiem i kiperem piwa, zorganizowanych przez piwo Książęce, moja wiedza z poziomu "są dwa podziały piwa: 1. - piwa jasne, pszeniczne i ciemne, 2. -  piwa, które mi smakują, oraz pozostałe"; wskoczyła co najmniej dwa levele wyżej! Warsztaty odbyły się w Cook up Studio, przestrzeni przygotowanej z myślą o najróżniejszych warsztatach kulinarnych, bo po części poświęconej piwie, zajęliśmy się przygotowaniem potraw z piwem, i do piwa - ale o tym w następnym poście.

piątek, 28 lutego 2014

Co robiłam przez ostatni miesiąc:

Wiadomo, wypadki chodzą po ludziach. I mi się jeden przytrafił. W połowie stycznia poszłam na basen w SPA w moim rodzinnym miasteczku - dygresja: jeśli ktoś jeszcze nie wie Supraśl od dawna jest cudownym klimatyczno-borowinowym uzdrowiskiem - a z basenu wyszłam jako menadżerka nieistniejącej restauracji!

Właśnie tak! Wychodząc wpadłam na właścicielkę całego kompleksu. Od słowa do słowa wyszło, że prowadzę bloga, że organizowałam jakieś kulinarne wydarzenia...że ona ma w hotelu pusty lokal po dawnym pubie i w sumie nie ma niego pomysłu...i że wydaję się odpowiednią osobą do reaktywacji tego miejsca! No powiedzcie, jakie są szanse, że w życiu przytrafi się nam coś takiego?! ;)


Po długich debatach postawiliśmy na kuchnię białoruską - jesteśmy blisko granicy, w naszej okolicy wpływy pogranicza są bardzo wyraźne, również w dziedzictwie kulinarnym, a przede wszystkim nikt nie wpadł na ten pomysł przed nami. Tak powstała PRYNUKA!

czwartek, 20 lutego 2014

Wyniki konkursu z Russell Hobbs!

Chyba ja ostatnia publikuje swoje wyniki I etapu konkursu na karnawałowe przysmaki, w którym fundatorem nagród jest Russell Hobbs Polska, ale byłam dziś baaardzo zajętym żuczkiem - wybaczcie! A teraz do konkretów - mam wyniki! Zwycięzca przechodzi do II ETAPU, gdzie zmierzy się ze zwycięzcami z pozostałych blogów w walce o nagrodę główną - robot planetarny Desire marki Russell Hobbs.


Tymczasem w pierwszym etapie:

I MIEJSCE oraz  Szatkownicę Desire marki Russell Hobbs otrzymuje Marta Śliwowska za  Pikantne muffiny!